• Wpisów:167
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:52
  • Licznik odwiedzin:26 285 / 2184 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nie umiera się z tęsknoty i braku, umiera się gdy część składająca się na jedność, odmawia wiary w tę jedność.
 

 
"Kiedy patrzę w Twoje oczy wiem, że nie chcę już niczego szukać, że nie chcę nigdzie iść, chcę mieć Cię tutaj dziś. Od zawsze chciałem znaleźć kogoś, kto by mógł zrozumieć, tak dawno już wiedziałem, że to jesteś Ty."

Nigdy nie pomyślałabym, że to wszystko się tak poukłada, warto dążyć do wyznaczonego celu mimo przeciwności losu. "Pier*ol to fatum" jak to Buka mówi
 

 
"Nie jest łatwo z pamięci wymazać te wspomnienia, ale pomyśl o sobie, spełniaj swoje marzenia."

Jejku jak ja tu daaaawno byłam. Tęskniłam za tym. Przede mną matura, ale jednak poćwiczę pisanie, z którym jakże w cudownej klasie, każdy ma problemy (w ostatniej klasie najwięcej wymagają) ;/
Od tego roku szkolnego biorę się za siebie, za naukę jak i za swoją figurę. Trzymajcie kciuki! Postanowiłam schudnąć do studniówki Ćwiczę z Mel B mieszane z ćwiczeniami Ewy Chodakowskiej. Posługuję się jej radami, które UWIERZCIE wiele pomagają i motywują.
 

 
Mówią, że największa miłość to ta nieszczęśliwa. Kiedy ukochana osoba, kiedy Ty po prostu nie możesz z nią być.Nie możesz normalnie żyć, dbać o cokolwiek bardziej niż o to, by nie zapomnieć. Oddychanie, jedzenie, a nawet spacer już nigdy nie będzie taki jak dawniej. Gubisz swój umysł,zdrowy rozsądek... nic nie wydaje Ci się sensowne, gdy obok nie ma tej najważniejszej osoby. Tej obok której chciałabyś stać już na zawsze. Modlisz się każdego dnia, każdej nocy, by nie zapomnieć o głosie, dotyku, twarzy, uśmiechu, o tym uczuciu i o Nim samym. Pewnego dnia, wieczoru, nocy siadasz na łóżku i nie możesz przypomnieć sobie Jego blasku w oczach i rumianych policzków. Łzy cisną się do Twoich oczu, tracisz zmysły i zaczynasz się nienawidzić, że dopuściłaś do tego stanu. Oddychasz raz,drugi,trzeci.. wspomnienia wracają do głowy. Wszystko wraca do normy, znów zostajesz z tym wszystkim sama. Zdarzają się dni, gdy chodzisz uśmiechnięta, świat nawet nabiera barw, a powietrze pachnie przyjemniej i gdybyś była sześciolatką skakałabyś ponad chmury. Z jednej przyczyny, niby zwykłej... tej nocy wkradł się do Twoich snów. Był tak blisko..
Co staje się, gdy Go zobaczysz? W pierwszej kolejności pojawia się błogi spokój, przychodzi ulga, że wszystko z Nim w porządku. Potem pojawia się ta pusta przestrzeń, którą w najbliższym czasie wypełnisz małymi kroplami łez. Następnie pojawia się kolejny etap, na szczęście już ostatni, ale najboleśniejszy.
A mianowicie retrospekcja.
W Twoim umyśle zostaje odtworzony film.Nowo poznany chłopak ściska Twoją dłoń i wymawia swoje imię.Jeszcze wtedy nie zdajesz sobie sprawy, że zostanie ono wyryte w Twojej duszy do końca Twojego życia.Potem kolejne spotkanie i kolejne, a Ty wciąż nie tracisz uśmiechu z twarzy. Ten moment, obojętnie gdzie z kim zdajesz sobie sprawę, że jesteś w Nim bezgranicznie zakochana.Tyle byś dała, by On czuł to samo.Coraz rzadziej się widujecie, a On wymyśla coraz to różniejsze kłamstwa, by odmówić spotkania.Przychodzi dzień, niechciana ostatnia rozmowa, gdy On znika z Twojego życia..
Czujesz, że spadasz w ciemną otchłań, ze wszystkich sił starasz się wrócić do rzeczywistości.Znów stoisz w tym samym miejsc, co wieki temu, a On akurat mija Cię, nie patrząc i nie witając się.
Chcesz być z Nim, by objął Cię, by mówiąc i szepcząc niezwykłe 'Kocham'. Wciąż być obok, patrząc, gdy On tego nie widzi. Pragniesz, by pewnego dnia coś sprawiło, że poruszy się w Nim identyczne uczucie. Teraz stoisz na przejściu.. nie żałujesz, bo wiesz, że dla Niego zrobisz wszystko./ twórcza kumpelka <3
 

 
Wyobraź sobie, że jesteś z kimś kogo bardzo kochasz. On kocha Ciebie i tworzycie najpiękniejszą parę. Jesteś szczęśliwa jak nigdy.
Chcesz żeby to trwało wiecznie, chcesz zatrzymać czas gdy mówi, że Cię kocha. Na nic byś tego nie zamieniła. Z każdym dniem kochasz go coraz bardziej i nie martwisz się o jutro gdy wiesz, że obudzisz się obok Niego. On jest zawsze. Ociera Ci łzy i płacze razem z Tobą. Gdyby mógł rzuciłby wszystko by być przy Tobie. A Ty go nie doceniasz. Szukasz pretekstu do kłótni. Wyzywasz Go, nie szanujesz. Odchodzisz, ale zawsze wracasz. Wyobraź sobie, że z dnia na dzień On przestaje Cię kochać. To już nie to samo. Nie budzi Cię pocałunkiem, nie mówi na Dobranoc, że Cię kocha, nie przytula Cię gdy widzi, że coś Cię gnębi.
Wyobraź sobie, że On tak nagle odchodzi. Tak, ten bez którego sobie życia nie wyobrażałaś. Po prostu znika bez słowa. Wyobraź sobie, że masz go już nigdy nie zobaczyć. Krzyczysz, płaczesz, prosisz Boga o pomoc. Prosisz żeby znów On mógł Cię pokochać.
Nie możesz zapomnieć. Mijają, tygodnie, miesiące. Mija rok.
Wciąż go kochasz. Wiesz, że to niemożliwe, ale czekasz na Jego powrót. Był najlepszym co Cię w życiu spotkało. Ale on jest szczęśliwy z kimś innym. Dla Niego jesteś nikim. Wyobrażasz sobie stracić kogoś, z kim byłaś na co dzień? Kogoś kto nauczył Cię kochać? Ja Go straciłam. A Ty spójrz na Niego i zastanów się czy wyobrażasz sobie życie bez Niego. Nie rań Go jeśli naprawdę go kochasz, bo być może jest najlepszym co Cię w życiu spotkało. Nie psuj tego za co oddałabyś wszystko, bo wystarczy chwila by to wszystko stracić.
/NIE MOJE WŁASNE, ALE ODNAJDUJE SIĘ W TYM.
  • awatar tynkowo: @Xandir92: mało powiedziane, ale jak najbardziej dobrze sprostowane :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ty możesz odkryć w człowieku Piękno, o którego istnieniu On nie ma pojęcia. Nie wiedząc o nim, ludzie zmieniają się, zatracając w sobie to co dla Ciebie było najcenniejsze. Przybierają maski i toną w stereotypach, aż w końcu sami zapominają, jak wyglądała ich prawdziwa twarz… Nagle Piękno, które pokochałeś i podziwiałeś, staje się dla Ciebie niedostępne… Wyparte przez inne wartości. I czujesz się jakbyś stracił kawałek siebie, jakby coś bardzo ważnego w Tobie umarło… A ktoś być może nawet nie zauważył, że zatracił w sobie to Piękno… Można próbować je przywrócić do życia albo pogodzić się z jego stratą. Jeśli będziesz próbował je reanimować, a ono mimo to nie wróci, stracisz również radość, wiarę. Jeśli pogodzisz się, przyjmując i akceptując rzeczywistość, taką, jaką jest, na zawsze pozostanie w Tobie tęsknota za straconym Pięknem…
 

 
Kiedyś patrząc w Twoje oczy wiedziałam, że ta magia nigdy nie zniknie. Teraz jak przechodzę obok Ciebie czuje chłód, opanowanie. Kiedyś oschłe "cześć" sprawiało mi ból. Teraz to jest już za mną. Wszystko się zmienia, jednak ludzie także. Tylko w moich wspomnieniach pozostałeś taki sam, niepowtarzalny, oryginalny, idealny. Takiego tylko pamiętam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zapamiętaj stan kiedy jesteś szczęśliwy i nie martwisz się o nic. A kiedy przyjdzie moment słabości przypomnij sobie ten idealny stan i wszystko się zmieni. Spokój ducha, równowaga, poczucie własnej wartości. Tak mało, a jednak tak wiele.
 

 
Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już sa­mo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie mów, że zależy Ci na mnie. Przecież oboje wiemy, jak wiele kłamstw kryje się za Twoimi słowami. Nie wiesz co naprawdę znaczy miłość, nie wspominając o tym co znaczy kochać drugą osobę. Myślisz, że się dla kogoś poświęcisz, obdarzysz tego kogoś jakimś uczuciem i to będzie wygrana, jak na loterii? A nie wiesz, że trzeba jeszcze o tę osobę cały czas dbać, aby czuła się ona szczęśliwa? Przecież nie ma w życiu nic od tak. Aby coś zdobyć musisz się poświęcić. Nawet w miłości musisz dać część siebie, aby potem nie powiedzieć, że coś się popsuło między wami. Nie ma nic już za darmo. Albo jesteś dobrym, uczciwym graczem.. Albo przegrywasz wszystko to na czym Ci zależy. Pojmij to nim będzie tak naprawdę za późno.
 

 
Mój problem polega na tym, że zbyt angażuję się w to, co najbardziej mnie niszczy.
  • awatar Sam Num Dersy: niestety to dość powszechny problem, a konsekwencje niego które zostają w nas odbijają si później
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mówisz że życie jest skomplikowane, wiesz co Ci powiem, że to my jesteśmy skomplikowani, przez to że trzymamy uczucia głęboko w sobie, boimy się ich zapalić ponownie. Boisz się, że popełnisz ten sam błąd, że znowu następna pojawiająca się w Twoim życiu osoba złamie Ci serce, po długim czasie zamrażając je. To nie jest rozwiązanie bo kobiety nie są wszystkie takie same, każda ma swoje głęboko schowane tajemnice, swoje gorące uczucia, które może tak jak Ty je chowa bo boi się Twojego odrzucenia. Może tak jak Ty myśli o kimś innym. Macie głęboko nadzieje o poukładaniu życia i wróceniu do przeszłości. Tylko czy warto? Może Wy właśnie jesteście sobie przeznaczeni? Nie trzeba uciekać przed tym.
Boisz się, że jeśli rozpoczniesz nowy rozdział stracisz szanse na naprawienie wcześniejszego. Tak naprawdę on już się dawno skończył. Daaawno.. Bo jeśli nie jest dobrze to jeszcze nie koniec straconej szansy, ale Ty nie dopuszczasz do tego dobra co stoi tuż obok Ciebie, nie dopuszczasz myśli, że stojąca koło Ciebie dziewczyna może naprawdę być Twoim przeznaczeniem. Myślisz o poprzedniej i tu kręci się koło. Pomyśl, że przez Twoje wybory tracisz szanse na odzyskanie szczęścia nie tego co było, tego nowego i może jeszcze bardziej wspanialszego. "Nie próbujesz, nie wygrywasz" A tym bardziej nie dajesz tej obok stającej obok Ciebie osobie na odkrycie tak jak w Twoim przypadku chwil szczęścia.
 

 
Serce w najwyższym stanie gotowości, przyspiesza swój rytm,po to by walczyć przed utratą jej bliskości.
Mam dosyć życia w niepewności...
  • awatar Majk. ♥: Dobry wpis. Też mam dość życia w niepewności..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Za każdym razem, kiedy wracam do tych wspomnień, mogę je poczuć, ale nigdy już nie dotknę.
 

 
Nawet jeśli zepsuję wszystko inne jak zwykle, to jak tylko przyjdziesz, ten cały ból zniknie i w tym labiryncie znajdę nitkę i pójdę wzdłuż niej, by ujrzeć światło i Twój uśmiech.
 

 
Kilkaset słów często słabsze jest niż cisza, a dwa potrafią opisać sens życia.
 

 
Zawsze jest moment, gdy dochodzimy do rozwidlenia dróg. Każde z nas myśli, że na końcu spotkamy się ponownie. Widzisz osoby, które były bliskie, a teraz widujesz ich coraz mniej. W porządku... Jesteśmy przecież dla siebie stworzeni, ale w końcu jedna rzecz się dzieje... pieprzona "zima" nadchodzi.
Nagle zdajesz sobie sprawę, że wszystko się skończyło, naprawdę, nie ma już powrotu, czujesz to.
I próbujesz zapamiętać, w którym momencie to wszystko się zaczęło. I odkrywasz, że zaczęło się wcześniej niż myślisz. Dużo wcześniej. I to w tej chwili zdajesz sobie sprawę, że to wszystko zdarzyło się tylko raz. I nie ważne jak bardzo się starasz, nigdy nie poczujesz się taki sam. nie będziesz już nigdy, czuć się trzy metry nad niebem.
 

 
Wypełniam przestrzeń zwykłym powietrze,szukając tego co zwą pozornie szczęściem.
 

 
Nareszcie dociera do mnie, jak bardzo dziecinna byłam przez te wszystkie miesiące. Chciałam się bawić, pić... A co najgorsze nie dopuszczałam do siebie myśli, że może istnieć osoba, której bez względu na wszystko zależy na tej dawnej, poukładanej dziewczynie. Zaślepiona nowym, pozornie ciekawszym życiem, odrzucałam całe dobro na siłę próbując szukać szczęścia gdzie indziej. Na co liczyłam? - Że ktoś, kto może wyrwać każdą wyłowi mnie z tłumu i będę kimś więcej niż one. A może skrycie wierzyłam, że alkohol raz na zawsze odpędzi moje problemy? Owszem, dawał szansę zapomnieć o nich. Przez chwile dawał poczucie szczęścia, a raczej krótkotrwałej szczęśliwości, która wywoływała niepohamowane napady śmiechu. A potem jeszcze karuzela. To tak jakby ja 10 lat temu. Chwilowy powrót. A teraz już wszystko jest tak, jak po staremu. No, może z wyjątkiem mnie. Dorosłam. Pragnę stabilizacji- kilku zaufanych osób i ... Ciebie./ joee_s
 

 
Prawda jest taka, że wszyscy Cię skrzywdzą. Musisz tylko potrafić odróżnić tych, dla których warto cierpieć.